Dzień dobry Gdańsku!
Widzę Cię. Co rano na każdym przystanku z kawą i papierosem.
Mam Cię tuż tuż na wyciągnięcie ręki. Nie bardzo wiem gdzie z Tobą
trafię,
Pewnie już nigdzie, choć mam do Ciebie słabość, którą tłumię.
Bo tak się kochamy - ja siebie i Ty siebie ze znanym tylko nam
powodem.
Widzę Cię chwilami wszędzie choć wiem, że przechodzę tędy 5
minut za późno.
Nigdy nie mieliśmy szans, choć staliśmy twarzą w twarz.
Dobranoc Gdańsku! Bo przecież gdzieś tam śpisz.
minut za późno.
Nigdy nie mieliśmy szans, choć staliśmy twarzą w twarz.
Dobranoc Gdańsku! Bo przecież gdzieś tam śpisz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz