13 maja, 2012

trip to NORWAY!

Życie w Norwegii trochę przypominało mi jazdę samochodem. Nie gwałtowną, lecz właśnie tą zgodną z przepisami, a w dodatku w miejscu o niezwykle małym natężeniu. Toczy się regularnie i dość rytmicznie bez większych niespodzianek na drodze. Grunt jest stabilny, a wypadków niewiele.
Człowiek ma poczucie bezpieczeństwa, wszystko jest w jakiś sposób przewidywalne.
Niekiedy można odnieść wrażenie, że niektóre miejscowości nagle opustoszały, jak gdyby ludzie pozamykali się w swoich domach i próbowali obserwować świat przez okna, zastygli w oczekiwaniu aż w końcu coś się wydarzy.
Kamienie i skały.









Moje zdjęcie
Gdańsk, Pomorskie, Poland